AKCEPTUJĘ
  • Strona używa plików cookies, korzystanie z niej oznacza, że pliki te zostaną zamieszczone na Twoim urządzeniu. więcej »
premiery tygodnia

Mironlandia

Data publikacji: 2019-11-18

reżyseria: Aleksandra Skorupa, Pamela Leończyk
scenografia, muzyka, światło: Tomasz Schaefer
choreografia: Mikołaj Mikołajczyk
make-up: Zuzanna Dudek
premiera: 18 listopada 2019, Dom wsparcia dla Powstańców Warszawskich


Spróbujmy mówić o wojnie jako o rodzaju utopii, momencie w którym, kategorie zła i dobra w końcu określone są wyraźnie. Wspólny wróg natomiast daje nam możliwość solidaryzacji. Buduje siłę i więzi, o które byśmy siebie wcześniej nie posądzali. Jesteśmy, razem, blisko, niezależnie od wszystkiego, co dzieliło nas do tej pory.

W spektaklu szukamy odpowiedzi na pytanie: jak wyglądało codzienne życie podczas powstania. Czy jest wówczas przestrzeń na rzeczy zwykłe, codzienne konflikty, ekscytacje, zwątpienia i nadzieje. Czy w czasie wojny ktoś się bawi? W co się bawi? I czym mogą stać się wojenne gry?

„1. sierpnia we wtorek 1944 roku było niesłonecznie, mokro, nie było za bardzo ciepło. W południe chyba wyszedłem na Chłodną (moja ulica wtedy, numer 40) i pamiętam, że było dużo tramwajów, samochodów, ludzi i że zaraz po wyjściu na rogu Żelaznej uświadomiłem sobie datę - 1 sierpnia - i pomyślałem sobie chyba słowami: “1 sierpnia - święto słoneczników”. - A na jakim skojarzeniu słoneczniki? Bo, że wtedy kwitną i nawet przekwitają, bo dojrzewają… I to, że byłem wtedy bardziej naiwny i sentymentalny, niewycwaniony, po czemu i czasy były, naiwne, pierwotne, nieco beztroskie, romantyczne, podziemne, wojenne, więc… Ale ten żółty kolor musiał w czymś być - światło tej niepogody z dobijaniem słońca na tramwajach czerwonych, jak to w Warszawie".

Miron Białoszewski, Pamiętnik z Powstania Warszawskiego