AKCEPTUJĘ
  • Strona używa plików cookies, korzystanie z niej oznacza, że pliki te zostaną zamieszczone na Twoim urządzeniu. więcej »

Iliria, czyli obcy, nieznany ląd

Wieczór Trzech Króli albo co chcecie, reż. Artur Tyszkiewicz, Teatr Collegium Nobilium w Warszawie
Doktor nauk humanistycznych. Wykładowca Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina. Absolwentka Wydziału Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej w Warszawie i Wydziału Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała w "Teatrze", którego była redaktorem, a także w "Dialogu" i "Więzi". Pracowała również jako sekretarz redakcji w wydawnictwie Świat Książki.
A A A
fot. Bartek Warzecha  

Muszę przyznać, że nieczęsto mam okazję pisać o spektaklach dyplomowych studentów Wydziału Aktorskiego. Materia wydaje się bardzo delikatna. Dyplom jest wizytówką młodych adeptów sztuki aktorskiej, którzy za chwilę wydostaną się spod troskliwych skrzydeł swoich pedagogów, opuszczą mury uczelni i rozpoczną samodzielne życie zawodowe.

Przed nimi tyleż fascynujący, co niełatwy okres weryfikacji zdobytych umiejętności i konfrontacji marzeń oraz planów z twardymi realiami profesji aktorskiej. Za kilka miesięcy zostaną rzuceni w obcy świat i będą musieli radzić sobie z nowymi wyzwaniami. 

Wieczór Trzech Króli albo co chcecie nadaje się na spektakl dyplomowy wręcz idealnie. Punktem wyjścia komedii Shakespeare’a jest sytuacja, w której znajdują się właśnie aktorzy kończący szkołę. Viola, rozdzielona z bratem bliźniakiem w wyniku katastrofy statku, trafia na idylliczną wyspę Ilirię i musi odnaleźć się w nowej, nieznanej rzeczywistości. Postanawia wejść w rolę mężczyzny, a zatem porzuca własną tożsamość i przyjmuje cudzą. Robi więc to, do czego grający w spektaklu aktorzy przygotowywali się przez ostatnich kilka lat.

Rozpiętość interpretacyjna Wieczoru Trzech Króli stwarza przestrzeń dla wyobraźni reżyserów. Przychodzą mi na myśl wystawienia tego dramatu, w których inwencja twórcza zaprowadziła pomysłodawców zdecydowanie za daleko. Artur Tyszkiewicz w wyważony sposób wpisuje swoją koncepcję w ramy przedstawienia. Autotematyzm, wynikający z treści dramatu i porządkujący sceniczny świat, wydaje się bardzo dyskretny. Reżyser koncentruje się przede wszystkim na pokazaniu skali możliwości młodego zespołu, do którego należą także, co trzeba podkreślić, osoby bardzo uzdolnione. 

Przedstawienie studentów czwartego roku Wydziału Aktorskiego Akademii Teatralnej przenosi widzów do Iliria Spa, gdzie panuje iście sielska i beztroska atmosfera. Na środku sceny basen, w którym bohaterowie pływają i uprawiają gimnastykę w wodzie, wokół niego leżaki, w głębi gabinet odnowy biologicznej. Słowem, egzotyczna wyspa jak z katalogu, uderzająco podobna do wielu innych, będących celem wymarzonych wakacyjnych podróży. 

Pojawienie się na scenie Violi-Cezaria, dziewczyny przebranej za chłopca, wywraca porządek panujący w Ilirii. W tej roli Maja Szopa – krucha, kobieca, która nie usiłuje naśladować mężczyzny, może poza próbą imitowania męskiego kroku, konsekwentnie zachowuje niejednoznaczną osobowość i pociąga powierzchownością atrakcyjną dla obu płci. Ponętna, błyskotliwa i elegancka Olivia (Katarzyna Gałązka) traci rozum na widok androgynicznego posłańca. Zgodnie z konwencją poematów miłosnych i romansów epoki Shakespeare’a zakochuje się w nim od pierwszego wejrzenia. Dopiero przybycie brata bliźniaka Violi, Sebastiana (Kaja Kozłowska), powoduje zwrot w relacjach całej trójki, ale czy rzeczywiście przynosi spełnienie postaciom nadal pozostającym w niejasnych zależnościach? Obsadzenie aktorki w roli Sebastiana ma niebagatelne znaczenie. Pojawienie się kolejnej postaci o płynnej tożsamości wprawia w osłupienie pozostałych, którzy bezwiednie zostali wplątani w intrygę, często postawieni w niezręcznym lub ośmieszającym położeniu, ale nie przerywa maskarady. Gra toczy się dalej.

W tym świecie karty rozdają kobiety. Są piękne, młode, bystre, przenikliwe, silne, więcej widzą i mogą od mężczyzn. Viola, Olivia, jej dama do towarzystwa Maria (Monika Szwajnos) realizują własne scenariusze, w których mężczyznom przypadają jedynie drugoplanowe role. Tobiasz Czkawka (Mateusz Burdach) i jego kompan Andrzej Chudogęba (Karol Biskup) odnajdują sens w nieustających imprezach i błazenadach. Orsino (Jakub Gąsowski) sprawnie władający dworską retoryką, nie dorasta do pięt ani Olivii, ani Violi. Groteskowy Malvolio (bardzo dobra, wyrazista rola Jakuba Kordasa) wystawiony na pośmiewisko, dopełnia galerii nieciekawych męskich typów. Prawdziwym objawieniem spektaklu jest jednak Aleksandra Boroń, czyli intrygujący Błazen (Feste) o kobiecej wrażliwości, który komentuje akcję. Ponadto aktorka znakomicie śpiewa, a jej finałowa piosenka nie tylko wprowadza nostalgiczny, niepokojący nastrój, konfrontuje bowiem miłość ze śmiercią, wnosząc lubiany przez Shakespeare’a motyw, ale także puentuje błyskotliwy przekład Piotra Kamińskiego i Anny Cetery.

Wieczór Trzech Króli wpisuje się w nastrój karnawału, szalonej zabawy, przebieranek, zaskakujących zmian tożsamości. Komedia Shakespeare’a odwołuje się do atmosfery czasu na opak, kiedy wszystko może się zdarzyć, a przekraczanie granic i brak reguł staje się w istocie zasadą rządzącą światem. Potem musi jednak nastąpić powrót do rzeczywistości. Porzucenie przez Violę własnej tożsamości i przyjęcie innej wiąże się z koniecznością mierzenia się z konsekwencjami prowadzonej przez nią intrygi. Choć młodzi aktorzy bawią się teksem Shakespeare’a i zaproponowaną przez niego konwencją, to jednak niedopowiedziany finał spektaklu zwiesza beztroski ton. Zabawa zmienia się bowiem w przymus grania nieswojej, niechcianej, niewygodnej roli, bycia kimś innym, udawania, kłamania, wprowadzania w błąd, oszukiwania, manipulowania… Czy można bezkarnie zawrócić z tej drogi?

30-01-2019

galeria zdjęć Wieczór Trzech Króli albo co chcecie, reż. Artur Tyszkiewicz, Teatr Collegium Nobilium w Warszawie <i>Wieczór Trzech Króli albo co chcecie</i>, reż. Artur Tyszkiewicz, Teatr Collegium Nobilium w Warszawie <i>Wieczór Trzech Króli albo co chcecie</i>, reż. Artur Tyszkiewicz, Teatr Collegium Nobilium w Warszawie <i>Wieczór Trzech Króli albo co chcecie</i>, reż. Artur Tyszkiewicz, Teatr Collegium Nobilium w Warszawie ZOBACZ WIĘCEJ
 

Teatr Collegium Nobilium w Warszawie
Spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego Akademii Teatralnej w Warszawie
William Shakespeare
Wieczór Trzech Króli albo co chcecie
przekład: Piotr Kamiński, Anna Cetera
reżyseria: Artur Tyszkiewicz
scenografia i kostiumy: Aleksandra Gąsior
muzyka: Borys Kunkiewicz
konsultacja choreograficzna: Anna Głogowska
obsada: Karol Biskup, Aleksandra Boroń, Mateusz Burdach, Katarzyna Gałązka, Jakub Gąsowski, Jakub Kordas, Kaja Kozłowska, Piotr Kramer, Szymon Owczarek, Maja Szopa, Monika Szwajnos
premiera: 12.01.2019

skomentuj

Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, wpisz wynik działania:
siedem minus cztery jako liczbę: