AKCEPTUJĘ
  • Strona używa plików cookies, korzystanie z niej oznacza, że pliki te zostaną zamieszczone na Twoim urządzeniu. więcej »

„Nic nie jest grane, teatr się spalił”

Ur. 1984 r. Historyk teatru, redaktor, wykładowca; asystent na Wydziale Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza; pracownik Teatru Studio im. Stanisława Ignacego Witkiewicza; inicjator projektów badawczych i wydawniczych związanych z twórczością Jerzego Grzegorzewskiego; publikuje m.in. w „Dialogu”, „Teatrze”, „Kulturze Współczesnej”, „Aspiracjach” i „Dwutygodnik.com”.
A A A
 

Historia teatru to nie tylko wybitne role i legendarne przedstawienia. Artystyczną rzeczywistość kształtują także czynniki nieartystyczne, często z pozoru z teatrem zupełnie niepowiązane. Najdobitniej chyba udowodniła to Małgorzata Dziewulska, która wykazała, w jaki sposób uruchomienie pociągów relacji Warszawa‒Kraków na odcinku Centralnej Magistrali Kolejowej wpłynęło na repertuar obu scen narodowych.

Tego typu spostrzeżenia są zawsze odświeżające. Prowadzą do nowych wniosków i, co najważniejsze, przypominają, że teatr nie jest wcale samotną wyspą, bezpieczną od problemów codzienności.

Czasami codzienność przypomina o sobie w sposób wyjątkowo drastyczny ‒ kiedy wybucha pożar. „Stare […] budynki, pełne zakamarków […], wypełnionych płótnami dekoracji, rekwizytami z papieru i drewna, kostiumami […], oświetlane świeczkami, lampami olejnymi, później gazem i elektrycznością, mogły w każdej chwili stać się źródłem ognia. Trudno gdzie indziej o podobny skład materiałów palnych”. „Losem teatru jest spłonąć” ‒ takie zdanie rozpoczyna esej o szczególnej historii gmachu przy placu Teatralnym w Warszawie, który na przestrzeni prawie dwóch wieków swojego istnienia doświadczył tego losu aż pięciokrotnie.

Teatr się pali! O pięciu pożarach Teatru Narodowego to wczesny szkic pisarki i reportażystki Agaty Tuszyńskiej, autorki m.in. głośnej biografii Wiery Gran (Wydawnictwo Literackie, 2010). Tekst powstał jeszcze w latach jej studiów w PAN i został opublikowany w dedykowanym prof. Zbigniewowi Raszewskiemu zbiorze miscellaneów O teatrze i dramacie pod redakcją Edwarda Krasińskiego (Instytut Sztuki PAN, 1989). Na tle zgromadzonych w tomie dość tradycyjnych historyczno-teatralnych rozpraw Pożary… zaskakują nieoczywistością podejmowanego tematu, a jednocześnie wyróżniają się wartkim stylem reportażu literackiego.

Pożary… zaskakują nieoczywistością podejmowanego tematu, a jednocześnie wyróżniają się wartkim stylem reportażu literackiego.Tuszyńska, opierając się na licznych źródłach, opisuje bardzo szczegółowo okoliczności pięciu kolejnych pożarów ‒ w latach: 1883, 1919, 1939, 1944 i 1985. Cytuje wspomnienia świadków, streszcza przebieg akcji ratowniczych, przedstawia skalę zniszczeń, ich wymiar zarówno materialny, jak i symboliczny. Przytaczane przez nią anegdoty ‒ o publiczności, która, zbrojna w kije, broniła kas przed złodziejami, i plotki ‒ o tym, że scena narodowa za dyrekcji Krystyny Skuszanki „spaliła się… ze wstydu”, uświadamiają, jak ważnym dla mieszkańców Warszawy ośrodkiem życia nie tylko kulturalnego, lecz także społecznego był gmach przy placu Teatralnym.

Pożary…, jak to zwykle bywa z publikacjami akademickimi, zostałyby prawdopodobnie zapomniane, gdyby nie Michał Smolis i Paweł Płoski, którzy postanowili włączyć je jako dziewiątą z kolei pozycję do historycznej serii Teatru Narodowego. Przygotowując samodzielne wydanie szkicu Tuszyńskiej, redakcja dokonała nieznacznych korekt w stosunku do pierwodruku. Przede wszystkim rozdział poświęcony latom okupacji podzielono na dwie części, co wpłynęło na zmianę tytułu (oryginalnie pożary były cztery). Uzupełniono go również o dwa krótkie, ale znaczące fragmenty z monografii Magdaleny Raszewskiej Teatr Narodowy 1949‒2004 (Teatr Narodowy, 2005).

Na uwagę zasługuje opracowanie graficzne Pożarów…, autorstwa Marty Malesińskiej. Projekt opiera się na kontraście bieli, czerni i intensywnej czerwieni, który świetnie koresponduje z tematem książki. Zbliżony do kwadratu format pozwala na odpowiednie wyeksponowanie zdjęć archiwalnych (m.in. ze zbiorów warszawskiego Muzeum Pożarnictwa). Pomysłowo rozwiązano spis treści: na skrzydełku okładki znalazła się oś czasu z zaznaczonymi płomieniami. Jedyne zastrzeżenie budzi realizacja projektu. Książka została, niestety, źle oprawiona i rozkleja się podczas lektury. Pozostaje mieć nadzieję, że przygotowując nową edycję, redaktorzy serii lepiej przypilnują drukarzy.

Szkic w wersji oryginalnej kończy się na roku 1985. W jego książkowej edycji zabrakło, być może, napisanego z perspektywy dnia dzisiejszego autorskiego post scriptum, próby spojrzenia na ostatni (oby!) z pożarów jako na sytuację paradoksalnie korzystną, która umożliwiła zbudowanie nowej sceny narodowej w nowej rzeczywistości społecznej i politycznej. Tuszyńska pozostawia nas jednak bez epilogu, za to z poczuciem niedosytu ‒ i zmusza, byśmy sięgnęli po kolejne lektury. Więcej takich teatraliów!

4-04-2014

Agata Tuszyńska, Teatr się pali! O pięciu pożarach Teatru Narodowego, red. Paweł Płoski, seria „Teatr Narodowy: Historia”, red. Michał Smolis, t. 9, Teatr Narodowy, Warszawa 2014.

skomentuj

Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, wpisz wynik działania:
dwa plus trzy jako liczbę: