AKCEPTUJĘ
  • Strona używa plików cookies, korzystanie z niej oznacza, że pliki te zostaną zamieszczone na Twoim urządzeniu. więcej »

Portret w światłocieniu

Pastor, Teatr Wielki Opera Narodowa, Warszawa 2017
Krzysztof Pastor, fot. Łukasz Murgrabia  

Jego choreografie rozpięte są między realizmem i marzeniem, społecznym kontekstem i abstrakcją. W ponad czterdziestoletniej, bogatej twórczości Krzysztofa Pastora – tancerza, choreografa, dyrektora Polskiego Baletu Narodowego, związanego z Het Nationale Ballet w Amsterdamie i z baletem Litewskiego Narodowego Teatru Opery i Baletu w Wilnie – nie brakuje komentarza do otaczającej rzeczywistości, również tej politycznej, a zarazem metafizycznego oddechu.

Taniec, według Pastora, ma charakter atawistyczny, erotyczny i zmysłowy, zawsze osobisty. Dlatego tak często na scenie pojawiają się u niego bohaterowie obarczeni wyraźnie znaczonym doświadczeniem: kobiety dotknięte tajemnicą śmierci (Do not go gentle...), kochankowie niosący dziedzictwo rodzinnej traumy (Romeo i Julia), samotny uchodźca (Burza), dyktator i wojownik (Księga tysiąca i jednej nocy), tragiczni herosi czasów minionych i dzisiejszych (I przejdą deszcze…), znani historii szaleńcy i bogowie jak Niżyński czy Casanova. Każdy z nich skrywa ślad charakteru pisma twórcy. To z sylwetek postaci baletowych wyłania się prawdziwy rysunek choreografa – kreślony w światłocieniu, nieoczywisty, o rozmaitych obliczach, pozornie sobie przeczących. 

Dwujęzyczny album jubileuszowy pod tytułem Pastor, wydany z okazji sześćdziesiątych urodzin baletMistrza, przez Teatr Wielki Operę Narodową, jest próbą uchwycenia, dopełnienia i opisania owego niejednoznacznego portretu – możliwą dzięki zestawieniu spojrzeń, mgnień oka, lustrzanych odbić, perspektyw.

Na publikację składają się: komentarze, jakimi opatrzono poszczególne tytuły (autorstwa Pawła Chynowskiego), wywiad z Krzysztofem Pastorem (Anny Kaplińskiej-Struss), artykuł Maggie Foyer, życzenia oraz kronika 1956-2016, dokumentacja prac tancerza z lat 1974-1995 i choreografa z lat 1987-2017 (w opracowaniu Pawła Chynowskiego) – wszystkie teksty starannie zredagowane przez Aleksandrę Piętkę. Przede wszystkim zaś znakomite fotografie (ich autorami są: Ewa Krasucka oraz Martynas Aleksa, Jacek Giluń, Jim McFarlane, Deen van Meer, Juliusz Multarzyński, Angela Sterling, Katarzyna Zalewska), które uwodzą pięknem zatrzymanych kompozycji. Układają się w linearny ciąg zdarzeń, które należą do teatralnego porządku. Lecz jednocześnie za sprawą inspiracji płynących z aktywnego uczestnictwa twórcy we współczesnym świecie, świadomego odczuwania jego pulsu sceniczne ramy zostają przekroczone. Chronologiczny układ książki sprawia, że z jednej strony jesteśmy świadkami artystycznego rozwoju, dojrzewającego talentu, wzrastających zamiłowań i dążeń, odkrywania co raz to nowych rejonów wyobraźni. Z drugiej – obserwatorami przemian zachodzących wokół, których ślad przetworzono i zapisano w metaforycznym układzie tanecznym. Gdy przyjrzeć się kadrom ze spektakli, realizowanych z zespołami w różnych krajach, na naszych oczach krok po kroku kształtuje się styl i język Krzysztofa Pastora. Budowany jest w oparciu o technikę klasyczną poszerzoną o techniki tańca współczesnego wzbogacające środki ekspresji. W choreografiach, które wyróżniają się zmiennym przepływem ruchu, łagodny, „liryczny” gest często przenika się z tym odważnym i śmiałym – not gentle. Klasyczne pozycje i figury nieoczekiwanie „łamią się”, ciała napięte niczym struny tracą równowagę. Harmonia zostaje zastąpiona gwałtownością zuchwałych, „wojowniczych” póz, w których eksponuje się fizyczność i siłę konieczną do osiągnięcia określonych pozycji. Czułe interakcje między partnerami z chwili na chwilę mogą zamienić się w ryzykowną grę na granicy przemocy. Niebezpieczeństwo podkreśla erotyczną naturę związków między płciami, pragnienie dominacji i kontroli zostaje ujawnione. Bo taka też bywa natura zjawisk wokół. Rzeźbiarski kształt nie istnieje sam dla siebie – zawsze wyraża intencję, emocję, uczucie, więcej: bywa manifestacją pragnienia lub idei, argumentem.

Pamiętam pierwszy obejrzany spektakl Krzysztofa Pastora, Cienie i światła, w wykonaniu Scottish Ballet pokazywany przed laty na Festiwalu w Edynburgu. Przedstawienie o niezwykłej urodzie wywiedziono z barokowych olśnień tyleż muzycznych, co ikonograficznych. Kunsztowny pejzaż subtelnych, to znów intensywnych i namiętnych relacji zrealizowany został na najwyższym europejskim poziomie.

Ten album to nie tylko urodzinowy tort i podsumowanie pewnego etapu, ale zawarte na stronicach opus magnum życia w sztuce, z którego wyłaniają się pytania na przyszłość, wahania i ludzka niepewność, uczucie niedosytu i powracające pragnienie odejścia, to znów chęć zadziwiania siebie i innych – nieustanna. To również podsumowanie – gdzieś między wersami, ale jakże istotne – blisko dziesięcioletniej działalności dyrektorskiej, dzięki której Polski Balet Narodowy wspiął się na wyżyny wcześniej bodaj nieosiągalne. To tu, w Warszawie, za sprawą Krzysztofa Pastora i międzynarodowego zespołu budowanego przez niego świadomie, konsekwentnie, według najlepszych założeń, wzorów i standardów zechcieli tworzyć, bądź też użyczyć swoich chorografii, najwięksi XX i XXI wieku, między innymi: Niżyński/Hodson, Jooss, Béjart, Neumeier, Kylìán, McGregor, Walz, Eagling. Polski Balet Narodowy stał się też sceną ukazującą osiągnięcia wybitnych polskich talentów średniego i młodego pokolenia, między innymi: Przybyłowicza, Weiss, Bondary i wielu innych.

Można tylko chylić czoła. Sto lat!

14-03-2018

Pastor, Teatr Wielki Opera Narodowa, Warszawa 2017.

skomentuj

Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, wpisz wynik działania:
siedem minus cztery jako liczbę: