AKCEPTUJĘ
  • Strona używa plików cookies, korzystanie z niej oznacza, że pliki te zostaną zamieszczone na Twoim urządzeniu. więcej »

Przypadkowy bohater

Przygody Remusa, reż. Krzysztof Babicki, Teatr Miejski w Gdyni
Absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego, doktor nauk humanistycznych. Referentka krajowych i międzynarodowych konferencji naukowych poświęconych literaturze i kulturze. Publikowała m.in. w internetowym „Dzienniku Teatralnym” oraz w miesięczniku „Teatr”. Współpracowała z Centrum Sztuki Współczesnej „Łaźnia” i Nadbałtyckim Centrum Kultury w Gdańsku. Mieszka w Gdyni.
A A A
fot. Roman Jocher  

Krzysztof Babicki wielokrotnie dawał znać, choćby poprzez powplatane w przestrzeń poszczególnych przedstawień aluzje i odwołania, że lokalność, przede wszystkim w swoim wymiarze kulturowym, ma dla niego duże znaczenie. Dlatego pojawienie się w repertuarze gdyńskiego Teatru Miejskiego adaptacji Życia i przygód Remusa Aleksandra Majkowskiego raczej nie dziwi. Dziwi natomiast – ujmując rzecz bardzo dyplomatycznie – sam pomysł na przełożenie arcydzieła literatury kaszubskiej i sposób realizacji tegoż pomysłu.

Gdyńskie Przygody Remusa to „familijny, multimedialny spektakl z piosenkami” i niestety wszystkie niepokoje, które w przypadku takiego opisu przedstawienia teatralnego przychodzą nam do głowy, są tu w mniejszym lub większym natężeniu obecne.

Wydana w 1938 roku epopeja Majkowskiego jest literacką kwintesencją kaszubskiego jestestwa – mocno świadomego własnej tożsamości i o tożsamościową odrębność oraz niezależność nieustannie walczącego. Uwikłanego, często niezwykle boleśnie, w historię, ale też równie mocno zanurzonego w ponadczasowość własnej mitologii, ufundowanej na silnej wierze we współbytowanie żywych i umarłych. I w takich przestrzeniach odbywa się u Majkowskiego podróż tytułowego bohatera – pomiędzy realiami dziewiętnastowiecznego, uciskanego przez pruską władzę świata, a krainą duchów, zjaw, upiorów. Remus przemierza ów niejednorodny świat, mierząc się z jego wieczną dychotomią – mrokiem i światłem, które bohater (roz)poznaje i doświadcza w wymiarze zarówno społecznym i historycznym, jak i osobistym, a nade wszystko tożsamościowym.

W przedstawieniu Krzysztofa Babickiego wieloznaczny, pełen niuansów tak na poziomie realnym, jak i „nadnaturalnym” świat z literackiego oryginału Majkowskiego rozpisany jest w przestrzeni, którą scenograficznie budują wspomniane we wstępie multimedia, wyświetlane na okalających scenę (jej boki i głębię) płachtach jasnego płótna. Animacje Roberta Turło, Marty Branickiej i Mateusza Kozłowskiego to zmieniające się, w zależności od danego etapu wędrówki Remusa, krajobrazy wsi, łąk, jezior i lasów, utrzymane w stonowanych barwach i chyba budowane na zasadzie kolażu – łączącego przetworzoną artystycznie fotografię i rysunek. Piszę „chyba”, ponieważ światła w spektaklu przez większość czasu skutecznie uniemożliwiały pełne wybrzmienie dzieła Turło, Branickiej i Kozłowskiego, a zarazem i już na poziomie scenograficznym pozbawiły opowieść o Remusie głębi, niuansów, mroku.

Główny i tytułowy bohater spektaklu Babickiego, grany przez Grzegorza Wolfa, od samego początku jawi się jako postać, której wszystkie działania noszą znamiona mocnej przypadkowości, a jeśli coś je motywuje – to niezwykle trudno odgadnąć, cóż to może być. W gdyńskim spektaklu Remus, w oryginale od dziecka inny, odmienny od reszty społeczności, od najmłodszych lat zarażony pasją zgłębiania tajemnic świata, od początku do końca wydaje się mocno zagubiony, naznaczony przy tym nieustannym „weltschmerzem”, który objawia się grymasem boleści, znikającym z oblicza bohatera jedynie incydentalnie i co rusz ocierającym postać o karykaturalność. Według reżysera Remusa popchnął ku przygodzie sen o pięknej Królewiance (Olga Barbara Długońska). Zbolały Remus opuszcza rodzinne Pustkowie i wędruje przez kaszubskie bezdroża, zyskując niespodziewane towarzystwo w postaci smakosza wysokoprocentowych trunków, Trąby (Rafał Kowal).

Zapisaną w oryginale Majkowskiego dwoistość świata Krzysztof Babicki nakreślił w swoim przedstawieniu jedynie powierzchownie. Zło, które nieustannie zagraża Remusowi i jego społeczności, ucieleśnia Goliat (Szymon Sędrowski), reprezentant pruskiego oprawcy, grupka istot „nadnaturalnych” – Strach (Agnieszka Bała), Trud (Marta Kadłub) i Niewarto (Maciej Sykała), pojawiający się w wyświetlanych animacjach nietoperz Straszek oraz charakter najbardziej mroczny spośród nich, czyli Czernik (Dariusz Szymaniak), wcielenie kaszubskiego diabła/demona Smętka. I właśnie głównie poprzez postaci z „ciemnej strony mocy” objawia się tu nieumiejętność przepisania dzieła Majkowskiego w ramy „familijnego” widowiska. Oglądając spektakl, mamy bowiem wrażenie, że podejmowane tu adaptacyjne wysiłki to po prostu uparte próby przekucia kolejnych wątków i postaci na modłę „rozrywkowo-dowcipną”. W konsekwencji sceny z udziałem personifikujących zło Strachu, Trudu i Niewarto wypadają bardzo niedobrze – trójka aktorów w obcisłych kombinezonach gubi się w szczątkowej choreografii, wyśpiewując (z playbacku!) hip-hopowy song (!). Stylistycznie nijak ma się to do całości i przyznajmy szczerze – nie jest atrakcyjne ani wizualnie, ani tym bardziej muzycznie. Zresztą warstwa muzyczna przedstawienia to osobny wątek. Jedną stronę medalu stanowią tu kiepskie, głośne, niepotrzebnie eklektyczne kompozycje Marka Kuczyńskiego, drugą zaś – aktorzy śpiewający ze wspomnianego playbacku, co dziwi bardzo, ponieważ nie od dziś wiadomo, że zespół Teatru Miejskiego jest wyjątkowo utalentowany wokalnie. Hip-hopowe trio pośród kaszubskiego pustkowia to niestety nie jedyny estetyczny „smaczek” tego spektaklu. Równie mieszane uczucia budzi animowany Straszek (wyglądem przypominający pewnego potwora z Netfliksowej animacji dla dorosłych…) – niekompatybilny z resztą scenicznej rzeczywistości, kiepsko widoczny na tle prześwietlonych płóciennych płacht. Wisienką na torcie jest postać Królewianki – oślepiająca oczy tandetnym satynowym kostiumem i puklami sztucznych włosów.

Powierzchowne potraktowanie literackiego oryginału powoduje przede wszystkim problem ze zrozumieniem samej istoty podróży Remusa, która ze względu na chaos przedstawianych zdarzeń zdaje się być momentami dreptaniem w miejscu. Mniej więcej w połowie spektaklu zapominamy, gdzie Remus wędruje i czego szuka. Mimo starań aktorów, z których spora część wypada w swoich rolach bardzo dobrze (Rafał Kowal w roli Trąby, Małgorzata Talarczyk jako jego żona, kaszubska matrona Trąbini, Agnieszka Bała jako energiczna Klementyna czy Dorota Lulka w roli szalonej Julki), podróż tytułowego bohatera pozbawiona jest niezbędnej w tego rodzaju teatrze dynamiki, wypełniona zbyt naskórkowo potraktowanymi wątkami, które trudno, zwłaszcza młodemu widzowi, zlepić w narracyjną całość.

W spektaklu Krzysztofa Babickiego zabrakło charyzmatycznego lidera – główny bohater dryfuje obok innych postaci, z których najbardziej epizodyczna zdaje się mieć większe znaczenie niż sam Remus. Zabrakło głębszego wejścia w świat literackiego oryginału, w jego ambiwalentną głębię, niedomówienie, mitotwórczy potencjał i możliwości wplecionego w opowieść historycznego realizmu. Zabrakło spójnej estetycznie rzeczywistości scenicznej, której nie pomagają tu wcale okazjonalne prestidigitatorskie sztuczki, dudniąca muzyka czy niezdarny ruch sceniczny. Zabrakło wreszcie kaszubskiego ducha. Ludowe wzory, wyrastające w pewnym momencie spektaklu na tle animowanego krajobrazu, to zbyt mało, by go tu choćby zarysować.

01-03-2019

galeria zdjęć Przygody Remusa, reż. Krzysztof Babicki, Teatr Miejski w Gdyni <i>Przygody Remusa</i>, reż. Krzysztof Babicki, Teatr Miejski w Gdyni <i>Przygody Remusa</i>, reż. Krzysztof Babicki, Teatr Miejski w Gdyni <i>Przygody Remusa</i>, reż. Krzysztof Babicki, Teatr Miejski w Gdyni ZOBACZ WIĘCEJ
 

Teatr Miejski w Gdyni
Aleksander Majkowski
Przygody Remusa
adaptacja i reżyseria: Krzysztof Babicki
scenografia, projekcje: Robert Turło, Marta Branicka, Mateusz Kozłowski
muzyka: Marek Kuczyński
kostiumy: Hanna Szymczak
ruch sceniczny: Zbigniew Szymczyk
obsada: Grzegorz Wolf, Rafał Kowal, Dariusz Szymaniak, Olga Barbara Długońska, Małgorzata Talarczyk, Agnieszka Bała, Agata Moszumańska, Eugeniusz Krzysztof Kujawski, Maciej Wizner, Beata Buczek-Żarnecka, Szymon Sędrowski, Maciej Sykała, Mariusz Żarnecki, Bogdan Smagacki, Marta Kadłub, Piotr Michalski, Dorota Lulka
premiera: 26.01.2019

skomentuj

Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, wpisz wynik działania:
trzy plus dziesięć jako liczbę: