AKCEPTUJĘ
  • Strona używa plików cookies, korzystanie z niej oznacza, że pliki te zostaną zamieszczone na Twoim urządzeniu. więcej »

Bajkowe Katowice

Afrykańska przygoda  

Spektakl dla dzieci – czyli jaki? Po pierwsze: fabuła musi być prosta, żeby maluchy wszystko zrozumiały. Najlepiej krótki, żeby nie zdążyły się znudzić i koniecznie kolorowy, bo… No właśnie, dlaczego? Dzieciaki nie są już takie same, jak jeszcze kilkanaście lat temu.

Często wiedzą więcej niż niejeden dorosły, mają swoją wizję świata, dobrze rozwinięte możliwości percepcyjne i niestety nie najlepsze przygotowanie do odbioru przedstawienia teatralnego. Edukacja teatralna w Polsce właściwie nie istnieje, a fakt, że rodzice chodzą z pociechami do teatru od święta, to naprawdę duży problem. O ile wysokie ceny biletów mogą skutecznie odstraszać tych potencjalnych widzów, tak brak ciekawych propozycji skierowanych do najmłodszych – zniechęca ostatecznie.

Dziś zróżnicowany m.in. ze względu na tematykę i wiek odbiorców, teatr wciąż musi szukać nowych środków wyrazu, aby móc w ogóle konkurować z przekazem medialnym, który dominuje w kulturze „migających obrazów”. I bardzo często je znajduje, nawet jeśli bazuje na bajkach, rzadziej wybierając teksty należące do eksperymentalnego nurtu współczesnej dramaturgii dla dzieci. Warto się o tym przekonać, wybierając jeden ze spektakli Śląskiego Teatru Lalki i Aktora „Ateneum”.

Do repertuaru tego teatru dołączyły w ostatnim czasie dwa zupełnie różne przedstawienia. Afrykańską przygodę można uznać za swoiste novum, jeśli weźmiemy pod uwagę kategorię wiekową. Bardzo prosta opowieść o chłopcu, który we śnie przeżywa przygodę na Czarnym Kontynencie, jest bowiem skierowana do maluchów między pierwszym a czwartym rokiem życia, tzw. „najnajów”. W Polsce ta grupa odbiorców wciąż jeszcze znajduje się poza obszarem zainteresowań twórców i jest niemal całkowicie ignorowana przez krytyków. No bo jak tu pisać o spektaklu, w którym właściwie nic się nie dzieje, a aktorzy-animatorzy mówią tylko monosylabami? Wystarczy przeformułować kryteria ocen i spojrzeć na sztukę oczami, powiedzmy, takiego dwulatka. Na co zwracamy uwagę? Wtedy trochę infantylna i banalna Afrykańska przygoda stanie się interesującą propozycją godną polecenia.    

Element zaskoczenia to jeden z większych walorów Afrykańskiej przygody.Przedstawienie opiera się głównie na zmianach obrazów scenicznych, możliwych dzięki mobilnej scenografii autorstwa Jolanty Brejdak. Lalkowy bohater śpi pod kołdrą, która na chwilę staje się niebem usianym gwiazdami, jego poduszka zmienia się w lwa, a huśtawka okazuje się grzbietem kolorowej zebry. Takich przemian rekwizytów rodem z Ikei w spektaklu jest o wiele więcej. Nie będę zdradzać wszystkich, bo element zaskoczenia to jeden z większych walorów Afrykańskiej przygody. Scena przypomina kolorowy pokój dziecięcy, zaaranżowany w myśl zasady, że to, co znane z najbliższego otoczenia, budzi pozytywne skojarzenia. Na miękkiej wykładzinie leżą różnobarwne poduszki („fotele” dla najmłodszej publiczności) i pluszowa stonoga. Każdy pojedynczy element niemal szepcze: „Nie ma się czego bać!”. Przytłumione światło cały czas się pali, a z głośników płynie spokojna, relaksacyjna muzyka (Paweł Dudzik). Poza tym jest i zabawa – czyli to, co dzieciaki lubią najbardziej. Gdy spektakl się kończy, aktorki (Katarzyna Kuderewska, Krystyna Nowińska, Beata Zawiślak) zapraszają małych widzów na scenę, by mogli pobawić się na pluszowym placu zabaw. Mimo, że Afrykańska przygoda z uwagi na konstrukcję przypomina trochę występ amatorskiego teatrzyku dziecięcego, to swoje zadanie spełnia doskonale: oswaja maluchy z materią teatralną, przygotowując je do obcowania z teatrem na kolejnych etapach życia.

Drugi spektakl to propozycja dla niewiele starszych dzieci. Ostatnia w tym sezonie artystycznym premiera Teatru „Ateneum” jest sceniczną wersją poetyckiej baśni Kornela Makuszyńskiego O tym, jak krawiec pan Niteczka został królem, wystawiona w Katowicach pod skróconym tytułem Krawiec Niteczka. Co wyróżnia ten spektakl spośród innych? Przede wszystkim oprawa plastyczna. Piękna, oryginalna scenografia (Eva Farkašová) nawiązuje do motywów krawieckich: biało-kremowe kostiumy aktorów, pozszywane różnymi ściegami z kawałków materiału, czy duże guziki, po których biegną animowani lalkowi bohaterowie. Plan żywy z lalkowym płynnie się przenikają, dając dzieciom możliwość bezpośredniego kontaktu z aktorem. Różnorodność form przekazu (w spektaklu pojawiają się również elementy zaczerpnięte z teatru cieni) sprawia, że całość jest nie tylko niebanalna, ale również zajmująca. Historia Krawca Niteczki – jednym znana lepiej, innym trochę mniej – wciągnie zarówno dziecko, jak i dorosłego. Tytułowy bohater zawodowo zajmuje się szyciem ubrań, mało tego – jest najlepszy w swoim fachu. Jednak gdy za sprawą olśnienia postanawia zostać poetą, nagle tłumnie zaczynają przybywać do niego niezadowoleni mieszkańcy z reklamacjami: a to rękaw źle przyszyty, a to frak nie nadaje się do noszenia. Niteczka nie daje sobie wybić poezji z głowy, więc Burmistrz wyrzuca go z miasteczka Tardarajda. Krawiec wyrusza w podróż, znajdując po drodze towarzysza niedoli w osobie Stracha na wróble. Razem bujają w obłokach, aż wreszcie trafiają do Pacanowa, nad którym rozdarło się niebo. W zamian za rękę księżniczki i królestwo sprytny Krawiec Niteczka zszywa dziurę, deszcz przestaje padać i wszystko wraca do normy. Tak pokrótce można by opisać prostą fabułę katowickiego spektaklu, któremu mimo całej swej prostoty daleko do sztampowej opowiastki dla dzieci. Są tu sceny wzbudzające grozę, jak ta, kiedy bohaterowie trafiają do domu diabelskiej rodziny, a także fragmenty zabawne i pouczające. Muzyka czeskiego kompozytora Pavla Helebranda, dopasowana do szybko zmieniających się nastrojów na scenie, buduje klimat inscenizacji i nadaje jej walor poetyckiej opowieści. Służą temu również rymowane teksty, raz po raz wplatane w dialogi bohaterów. A morał? Nienachalny, pozbawiony taniego dydaktyzmu, zamknięty w uniwersalnej prawdzie, że warto pójść za marzeniami, nie gubiąc po drodze tego, co w życiu najważniejsze.

Odnoszę wrażenie, że bagatelizuje się działalność Śląskiego Teatru Lalki i Aktora i jego osiągnięcia. Teatr jest mniej ambitny, bo robi spektakle dla dzieci? Bzdura. To profesjonalny teatr zawodowy, w którym grają świetnie przygotowani do realizacji tego typu przedstawień aktorzy. Katowice naprawdę są bajkową stolicą regionu. Jakieś wątpliwości? Ktoś się ze mną nie zgadza? Proszę jak najszybciej przekonać się samemu.

20-06-2014


Śląski Teatr Lalki i Aktora „Ateneum” w Katowicach
Afrykańska przygoda
scenariusz i reżyseria: Mariola i Janusz Słomińscy
scenografia: Jolanta Brejdak
muzyka: Paweł Dudzik
obsada: Katarzyna Kuderewska, Krystyna Nowińska, Beata Zawiślak
premiera: 08.03.2014

Śląski Teatr Lalki i Aktora „Ateneum” w Katowicach
Zbigniew Głowacki
Krawiec Niteczka
na motywach baśni Kornela Makuszyńskiego O tym, jak krawiec pan Niteczka został królem
reżyseria: Zbigniew Głowacki
scenografia: Eva Farkašová
muzyka: Pavel Helebrand
obsada: Danuta Baska, Marta Popławska, Ewa Reymann, Marek Dindorf, Piotr Janiszewski, Jacek Popławski
premiera: 24.05.2014

skomentuj

Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, wpisz wynik działania:
jeden razy osiem jako liczbę: