AKCEPTUJĘ
  • Strona używa plików cookies, korzystanie z niej oznacza, że pliki te zostaną zamieszczone na Twoim urządzeniu. więcej »

Nie oddamy Skiby

Ewa Kramarczyk,
fot. archiwum prywatne  

Ministerstwo zarzuca nam, że formuła kształcenia w naszej szkole się wyczerpała. Inne opinie docierają do nas z rynku pracy – nasi absolwenci znajdują zajęcie w instytucjach kultury, bo są znakomitymi praktykami.

Magda Piekarska: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zdecydowało, że wrocławskie Policealne Studium Animatorów Kultury „SKiBA” ma zostać wygaszone. Na czym polega specyfika tej szkoły?

Ewa Kramarczyk: SKiBA we Wrocławiu w obecnej formule funkcjonuje od 2017 roku i została przekształcona ze szkoły pomaturalnej, która kształciła bibliotekarzy i pracowników oświaty i kultury. Szkoła w nowej formule daje odpowiedź na dzisiejsze czasy, kiedy na przykład wiele bibliotek potrzebuje nie tyle bibliotekarzy w tradycyjnym rozumieniu tego słowa, co animatorów czytelnictwa. Mamy w Skibie sześć kierunków: kształcimy animatorów działań teatralnych, filmowych, arteterapeutycznych, fotografii, tańca i czytelnictwa. Studium jest jednym z trzech działających w Polsce – pozostałe dwie szkoły, w Krośnie i w Kaliszu, są o wiele mniejsze, oferują też okrojoną ofertę kierunków. Przy czym, co ciekawe, kroki powzięte przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zmierzające do likwidacji studium, dotykają wyłącznie Wrocławia.

Nasza szkoła jest dwuletnia, państwowa, artystyczna, powołana i prowadzona przez MKiDN, oferuje słuchaczom indywidualne nauczanie, dzięki czemu potrafimy z nich wyłuskać potencjał, stworzyć warunki, w których mogą się rozwijać. Jednocześnie to szkoła zawodowa, co oznacza, że w naszym programie jest bardzo dużo praktyki. I to jest szczególnie cenne – od lat współpracujemy z bibliotekami, teatrami, kinami, domami kultury, szkołami na Dolnym Śląsku i poza regionem, prowadzimy warsztaty teatralne, wydarzenia zarówno dla dzieci i młodzieży, jak i seniorów, ucząc naszych słuchaczy, że praca w kulturze to praca z żywą materią. Dlatego studium wypuszcza dobrych fachowców – wielu z nich jeszcze w trakcie nauki dostaje propozycje zatrudnienia w rozmaitych instytucjach. Na rynku pracy są rozchwytywani, a skoro tak, tym bardziej nie rozumiem, skąd decyzja o likwidacji – to jedno wielkie nieporozumienie, pomyłka.

Status szkoły zawodowej oznacza, że trafiają do was także absolwenci szkół średnich bez zdanej matury?

Tak, jesteśmy otwarci na takie osoby. Zdarzają się przecież jednostki o humanistycznych uzdolnieniach, którym powinęła się noga na egzaminie z matematyki – bez matury mają ograniczone możliwości dalszego kształcenia. Często zdarza się, że egzamin maturalny zdają już w trakcie nauki w studium. Ale bywają i odwrotne sytuacje – mamy słuchaczy po licencjacie, z tytułami magistrów, po studiach kulturoznawczych albo polonistycznych. Mówią nam: „na uniwersytecie dostaliśmy teorię, u was zdobywamy praktykę”.

Dlaczego MKiDN postanowiło zlikwidować Skibę?

Tak naprawdę nie dostaliśmy nigdy na to pytanie jasnej odpowiedzi. Mam przed sobą korespondencję z ministerstwem i jej lektura budzi niesmak. To zresztą dziwne, bo dotąd współpraca z MKiDN przebiegała poprawnie. Do momentu, kiedy odebraliśmy zdawkowy telefon z informacją o wstrzymaniu naboru do studium na rok szkolny 2023/2024, w ślad za którym pojawił się email ze skanem pisma na pół strony, z którego wynikało, że koszt wykształcenia naszego absolwenta jest zbyt wysoki i jedna trzecia słuchaczy rezygnuje w trakcie nauki. Tak się faktycznie zdarzyło raz – powodem była pandemia, akademiki były wówczas pozamykane, studenci musieli wrócić do domów, skąd często do szkoły było zbyt daleko. Jesteśmy szkołą artystyczną, więc rzeczywiście nie prowadzimy dużego naboru – do naszej szkoły zgłasza się około 70 osób rocznie, kończy około 40. Jednak ministerstwo nigdy nie wydało zarządzenia o limitach przyjęć do szkoły, nigdy nie słyszeliśmy słowa krytyki na temat jej dotychczasowego funkcjonowania. Dodatkowo argument wydaje się absurdalny – w szkołach muzycznych są klasy, w których uczy się kilkoro uczniów, i nikt nie odmawia tym placówkom sensu istnienia. Gdyby jednak ktokolwiek w ministerstwie kiedykolwiek wcześniej zwrócił nam uwagę na ów czynnik ekonomiczny, na pewno próbowalibyśmy ten wskaźnik poprawić. Ale nie było rozmowy na ten temat!

Ponieważ ta pierwsza wiadomość, która do nas dotarła, nie miała trybu formalnej decyzji, a raczej polecenia służbowego, nasz dyrektor poprosił o spotkanie z Jarosławem Wartakiem, dyrektorem Departamentu Szkolnictwa Artystycznego w MKiDN. Uczestniczyłam w tym spotkaniu – usłyszeliśmy, że ministerstwo jest zmuszone zamknąć szkołę, że czynnik ekonomiczny jest najważniejszy, że będą z nami w kontakcie.

Następnie bez jakiejkolwiek konsultacji z nami pojawiła się lakoniczna informacja, że departament szkolnictwa rozpoczął rozmowy z wrocławską Akademią Sztuk Pięknych w sprawie uruchomienia kierunku animacji kultury. Co ciekawe, kilka lat wstecz zastanawialiśmy się, czy nie połączyć sił z akademią w tej kwestii, wtedy jednak uczelnia nie była tym zainteresowana. Teraz okazuje się, że jest. 12 maja odbyło się spotkanie naszej dyrekcji z rektorem i kanclerzem ASP, podczas którego zostaliśmy poinformowani, że od roku akademickiego 2024/2025 zostanie uruchomiony kierunek animacji kultury, na który uczelnia będzie w stanie przyjąć maksymalnie osiem osób. Zastanawiam się, jak to się ma do czynnika ekonomicznego, skoro u nas kształcenie 40 osób było nieopłacalne.

W międzyczasie dyrektor Wartak udał się do wrocławskiego ratusza, żeby złożyć propozycję odkupienia budynku naszej szkoły od miasta. Powiedział, że MKiDN kupi go niezależnie od tego, czy cena wyniesie cztery miliony, czy symboliczną złotówkę.

Więc o co tak naprawdę chodzi? O budynek?

Trudno powiedzieć, choć ten argument jako jedyny brzmi logicznie. Dwie pozostałe szkoły, kaliska i krośnieńska, których nikt nie próbuje likwidować, działają w budynkach należących do ministerstwa. Po nagłośnieniu naszej sprawy przez wrocławskich posłów ministerstwo podało jeszcze jeden powód decyzji o wygaszeniu naszej szkoły: oto wyczerpała się proponowana przez nas formuła kształcenia. Tylko dlaczego wyczerpała się akurat we Wrocławiu, a w Krośnie i Kaliszu nie, tego ministerialni urzędnicy nie potrafią uzasadnić. Z tą diagnozą zresztą kompletnie się nie zgadzam – uczestniczę w różnych spotkaniach, panelach dyskusyjnych, debatach, rozmawiam ze środowiskami akademickimi i słyszę, jak wiele uczelni rozważa przejście na model kształcenia wrocławskiego studium, który między innymi zamiast pisania pracy magisterskiej w dotychczasowej formule proponuje dyplom praktyczny, dla którego praca pisemna jest jedynie uzupełnieniem. Dociera do mnie mnóstwo głosów, że jesteśmy w tej kwestii prekursorami, więc jak czytam opinię ministerstwa, że nasza formuła się wyczerpała, pogłębia to tylko we mnie wrażenie absurdu.

W tej chwili sprawa jest przesądzona, czy widzicie nadzieję na ocalenie szkoły?

W nas wszystkich związanych ze Skibą drzemie duch animatorów, więc nie poddajemy się. Próbujemy rozmawiać z ministerstwem i prowadzić te rozmowy w duchu naprawy sytuacji. Jednocześnie szukamy sojuszników w naszej walce o zachowanie szkoły, prosimy o wsparcie posłów różnych opcji, pomaga nam Zarząd Województwa Dolnośląskiego, wkrótce do ministerstwa trafi petycja Akcji Kultura. Rozmawiamy z wrocławskimi radnymi – wprawdzie do miasta należy tylko budynek, a nie szkoła, ale studium jest wpisane na trwałe w kulturalną mapę miasta. Temat naszej szkoły pojawił się już w wolnych wnioskach podczas lipcowego posiedzenia rady miejskiej, na które zostaliśmy zaproszeni, i jeśli nie uda się znaleźć rozwiązania, wrześniowa sesja zostanie poświęcona sytuacji Skiby. Zgodnie z poleceniem MKiDN musieliśmy wstrzymać nabór słuchaczy na nowy rok szkolny, ale gdyby ministerstwo wycofało się ze swojej decyzji, zawsze pozostanie nam nabór uzupełniający w sierpniu. Tak naprawdę w naszym studium rok szkolny nie ma sztywnych ram – już po jego zakończeniu nasi słuchacze prezentowali spektakl w ramach Teatru na Faktach w Instytucie Grotowskiego, obecnie jesteśmy przed premierą filmu zrealizowanego przez słuchaczy animacji działań filmowych na podstawie Procesu Kafki w Dolnośląskim Centrum Filmowym.

Kim są ludzie, którzy przychodzą do Skiby?

To osoby, które bardzo szybko łapią bakcyla, odnajdują się w działaniu, w animacji, w artystycznych aktywnościach. Odkrywają, że w Skibie mają przestrzeń na takie działanie i jest ona właściwie nieograniczona i nie zamyka się w ramach instytucji kultury, że wychodzimy również w przestrzenie dworców, pociągów, wrocławskich tramwajów. W ubiegłym roku nasi słuchacze realizowali na przykład w ramach Roku Krzysztofa Kamila Baczyńskiego akcję „Podróżuj z wierszem”, w której kolaże wykonane przez naszych słuchaczy prezentowane były na wielu dolnośląskich dworcach kolejowych.

Lista ważnych dla kultury nazwisk osób, które były naszymi słuchaczami, jest imponująca. Kinga Preis była u nas zaledwie przez rok – potem dostała się do szkoły teatralnej, ale absolwentami Skiby są również: aktor Janusz Chabior, Artur Chamski, Mikołaj Roznerski, Sebastian Stankiewicz, Marzena Sztuka, Sebastian Majewski, który jest dramaturgiem, reżyserem, dyrektorem Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu czy reżyser filmowy Marek Lechki. Nasi absolwenci prowadzą szkoły taneczne, są dyrektorami bibliotek i instytucji kultury.

I nie jest to dziełem przypadku – stwarzamy warunki do rozwijania skrzydeł, zauważamy jednostkę, dajemy szansę. Zdarza się, że trafiają do nas młodzi ludzie bez pomysłu na siebie, wybierają naszą szkołę, bo wiele dobrego o niej słyszeli, a potem niesamowicie się rozwijają. Pamiętajmy, że studium to pewien etap kształcenia, absolwenci Skiby często trafiają na renomowane uczelnie, na akademie sztuk pięknych, do szkół teatralnych, filmowych. Idąc na egzamin wstępny po naszej szkole, często są dostrzegani i doceniani.

Są też wszechstronni – animator kultury pracuje, wykorzystując każdą dziedzinę sztuki, działa interdyscyplinarnie. Dlatego instytucje kultury przyjmują naszych absolwentów tak chętnie.

Jednym z wiodących kierunków kształcenia w studium jest edukacja teatralna, mogę zresztą śmiało powiedzieć, że to nasz beniaminek, może dlatego, że działania na tym kierunku są najbardziej spektakularne. Słuchacze tego kierunku na drugim roku odbywają miesięczne praktyki w teatrach – wałbrzyskim Dramatycznym, wrocławskim Polskim, w Instytucie Grotowskiego. Współpracujemy też z poznańskim Teatrem Animacji. Przygotowujemy spektakle z wykorzystaniem tekstów współczesnych dramaturgów, organizujemy czytania performatywne i jesteśmy na bieżąco z tym, co dziś dzieje się w teatrze. Częścią naszej edukacji na wszystkich kierunkach jest wspólna praca nad dużym widowiskiem muzyczno-teatralnym. Ci, którzy nie czują się na siłach, żeby wystąpić na scenie, zajmują się ustawianiem świateł, dokumentacją, obsługą widowni, marketingiem. Nasz absolwent zrobi wszystko – ma opanowane zarówno podstawy warsztatu filmowego, jak i zarządzenie projektami i pozyskanie środków. Rewelacyjnie radzi sobie na rynku pracy, a to najlepszy dowód na skuteczność naszego programu kształcenia.

26-07-2023

Ewa Kramarczyk – koordynatorka projektów i współpracy z instytucjami kultury Policealnego Studium Animatorów Kultury „SKiBA”. Wieloletnia bibliotekarka, metodyczka, wykładowczyni w Wyższej Szkole Zarządzania i Przedsiębiorczości w Wałbrzychu na Studiach Podyplomowych Bibliotekarstwo w teorii i praktyce. Laureatka nagrody Dolnośląski Bibliotekarz Roku 2007, nagrody indywidualnej II stopnia za szczególny wkład w rozwój edukacji artystycznej przyznanej przez dyrektora Centrum Edukacji Artystycznej w Warszawie (2019). W latach 2011–2015 członkini Wałbrzyskiej Rady Kultury. Inicjatorka imprez czytelniczych dla młodzieży „Zlot Zmierzchomaniaków” oraz „Pociąg do kultury”, organizatorka lokalnych Ogólnopolskich Wyborów Książki, koordynatorka Finału VI akcji „Z książką na walizkach” oraz obecnie realizowanego projektu „LITERATURA bliżej młodzieży, MŁODZIEŻ bliżej literatury”.

skomentuj

Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, wpisz wynik działania:
jeden razy osiem jako liczbę:
komentarze (4)
  • Użytkownik niezalogowany Muhammad Anas
    Muhammad Anas 2024-04-01   23:25:04
    Cytuj

    I am able to advocate generally quality and in some cases in charge points, subsequently notice it: Standing Spray

  • Użytkownik niezalogowany Muhammad Anas
    Muhammad Anas 2024-04-01   23:24:28
    Cytuj

    I am able to advocate generally quality and in some cases in charge points, subsequently notice it: I am able to advocate generally quality and in some cases in charge points, subsequently notice it:

  • Użytkownik niezalogowany Logan Concrete
    Logan Concrete 2024-02-10   16:42:10
    Cytuj

    A huge thanks for this informative post. It's been incredibly helpful. - cement contractors Logan

  • Użytkownik niezalogowany Ainz
    Ainz 2023-12-01   03:17:44
    Cytuj

    The decision to close SKiBA appears to be a misunderstanding, considering its positive impact on both students and the cultural sector. Best, drywall repair near me