AKCEPTUJĘ
  • Strona używa plików cookies, korzystanie z niej oznacza, że pliki te zostaną zamieszczone na Twoim urządzeniu. więcej »

Krawiec

Dziennikarz „Polityki” i „Studia Opinii”.
A A A
Fot. Karol Budrewicz  

Wychodząc z kosmogonicznej teorii teatru, przypomnę, że teatr, czyli zabawę w tworzenie, powołał najmniej znany z najwyższej trójcy bogów hinduizmu, Brahma. Zabawa bardzo się usamodzielniła, a nawet wynaturzyła. Jedną z najbardziej pozareligijnych  i zarazem niemal całkowicie zapomnianych części teatru jest wyemancypowana pracownia krawiecka.

Mówić o teatrze można wtedy, kiedy mamy budynek lub przestrzeń, w których gra się lub udaje, czasami przeżywa. Musi być dramat, żeby było co grać. Musi być reżyser, żeby było wiadomo, jak grać. Musi być aktor, żeby można było w ogóle grać. Musi być scenograf, żeby było tło, musi być kostiumolog i krawiec…  Można co prawda grać nago, żeby teatr przesunął się w pobliże rytuału, ale wtedy widzowie powinni zostawić ubrania w szatni.

W latach PRL najlepszymi krawcami byli mistrzowie krawieccy w wojewódzkich miastach. Garnitur szyło się w teatrze. Krawcy zajmowali się modą męską, byli na bieżąco. Dziewczyny musiały sobie radzić same, własną igłą, albowiem ról kobiecych poza Trzema siostrami i Domem Bernardy Alba mamy jak na lekarstwo. Proporcje pokazuje Wesele.(Dyrektor kompletujący zespół powinien mieć pełną obsadę Wesela).

Kiedy spaceruje się po ogrodzie najsłynniejszego krawca świata, Yves Saint Laurenta, w Marrakeszu, główne role grają kaktusy. Zwoził je z całego świata. Rośnie tam ponad tysiąc gatunków. Przeżyły swego kolekcjonera.

Ściany willi, wazy, płoty, ławeczki, posadzki przy fontannie, kafelki nad basenem, pergole, pomalowane są na kolor głębokiego błękitu, mażorel (od nazwiska malarza Jacquesa Majorelle’a). Ogród – teatr. Od roku 1980 kolekcjoner kakturów mieszkał tam ze swoim przyjacielem i partnerem w interesach, Pierre Bergé’m.

Umarłby wcześniej, gdyby nie mógł tworzyć sukni.

Wycofywał się – to znaczy robił to, co w ostatniej, trzeciej części życia robi każdy hindus. Najpierw uczy się, potem jako dojrzały – wykorzystuje to, czego się nauczył. Potem następuje wycofanie się ze wszystkiego, aż w końcu bierze kostur i wyrusza na wędrówkę, łażąc z lasu do lasu w ostatniej pielgrzymce.

Pod koniec życia przestał szyć. Starzec robiący suknie dla młodych kobiet to jakaś sprzeczność. Mówił, że należy wykreować własną linię, a potem jej bronić. Bardzo to trudne, bo linia jest stara jak świat. Wszystkie linie pochodzą od tej jednej, pierwotnej, linii prostej. Ręka mistrza wygina ją, każda na swój sposób. Po linii poznać rękę.

Z architekturą, malarstwem i samochodami jest podobnie. Znana marka, jeśli wypuści nowy model, mało podobny do poprzedniego, da się odgadnąć po linii i stylu.

Każda kobieta jest kiedyś piękna i młoda. Dlatego nie warto lubić postępu.

Uświadomił sobie, że alkohol wyrządza straszne szkody ciału.
Zastąpił go coca-colą. Wcześniej wypijał dwie butelki Johnnie Walkera dziennie, co w temperaturze Marrakeszu jest samobójstwem na raty.

Kochał kobiety, ale wiedział, że kocha je nie w pełni. Być gejem w Oranie to jak być mordercą. Miał wyrzuty sumienia wobec ojca, że z tej przyczyny zginie nazwisko rodowe.

Czy jest jakiś projektant mody, który sypia z kobietą?

Brzydota przybliża do czystości.

Wyciął kiedyś jedno miejsce na pierś w sukience, odsłonił ją i wywołał wielki skandal.

Przypuszczał, że ojcem jego matki był dyrygent, który przyjchał na dwa dni do Oranu. Babka kazała się pochować z listami dyrygenta. Nikt ich nie czytał. Może jeden García Márquez, kiedy za młodu mieszkał we Francji, a policja przeganiała go z parków, bo był podobny do Algierczyka. Napisał chyba o tych właśnie listach w Miłości w czasach zarazy.

Kobieta na wybiegu była dla YSL nie modelką, a osobą zakochaną, kochanką, wiedźmą, grała w teatrze. Uważał, że najpiękniejszą ozdobą kobiety jest miłość.

Bał się ptaków.

Koledzy w szkole znęcali się nad nim.

Ojciec był mężczyzną bardzo bogatym, przystojnym i zgrabnym. On sam – też.

Laurence Benaïm pisała o nim: jest kwintesencją wszystkich wielkich krawców: Poireta, Vionnet, Chanel, Balenciagi, Diora, Schiaparelli, Givenchy’ego.

Jak każdy wielki artysta zaczynał od buntu pokoleniowego. To on ubrał pokolenie bitników, ludzi kontrkultury. Strój przez niego zaprojektowany – skórzane kurtki i wysokie buty – nosi się do dziś. Zgrzyt polegał na tym,że pokolenie buntu przeciwko wszystkiemu, protagoniści „rewolucji dzieci”, ubierali się u najbardziej wyrafinowanego krawca bogatych, zepsutych, zdemoralizowanych do szpiku kości warstw mieszczaństwa, które straszono wszechobecnym nagim seksem, wiedząc, że do seksu żaden strój nie jest potrzebny,

Do dziś nosi się także jego wytworne suknie w świecie kultury wysokiej. W Metropolitan Opera House grano Armindę Rossiniego. Renée Fleming śpiewała w sukni YSL. A jej pozycja wśród sopranów koloraturowych znaczy to, co nazwisko Yves Saint Laurenta w świecie dyktatorów mody. (Pozycja ta osłabła z chwilą wyznania, że ulubionym kompozytorem sopranistki jest pretensjonalny nudziarz, Richard Strauss). Wcześniej w suknie i stroje YSL stroili się Jean Marais, Jeanne Moreau i Catherine Denevue, z którą się przyjaźnił. Jego klientami i przyjaciółmi byli także Luis Buñuel, François Truffaut, Jean Luis Barrault. Inspirowali go Picasso, Matisse, Cocteau, Diagilew, Braque, Van Gogh, Apollinaire. Natchnienia szukał też w Japonii, Indiach, Rosji, Chinach i Hiszpanii.

W publikacji festiwalowej Kontrapunktu 20131  znajdziemy inspirujący esej Beaty Gulczyńskiej Kilka fotografii albo o przemianach w aktorstwie polskim. Mowa tam o kostiumie oglądanym na zdjęciu z przedstawienia teatralnego. Jakaż to musi być frajda dla widza, który patrzy na fotografię Tadeusza Łomnickiego w płaszczu Hitlera, a widział przedstawienie na żywo… Dzięki grze wielkiego artysty płaszcz-kostium z białej popeliny, z wielkimi klapami na kształt samolotów Delta, niemal unosi go w powietrze, jak spadochron, któremu zadano odwrotne do normalnych funkcje. To, czego wtedy dokonał Łomnicki na scenie, przesunęło możliwości i granice aktorstwa w strefy już nigdy potem przez nikogo nieosiągnięte. Jednorazowy rekord świata, który jeszcze nie został pobity. Arturo Ui potrafił, wrzeszcząc jak nikt inny przed nim i po nim, odwracać oczy źrenicami do wewnątrz tak, aby świeciły mu same białka. Potrafił zawisnąć na nieistniejącej balustradzie wyzbywszy się na moment wszystkich kości. Tekst podawał z taką szybkością, że sens docierał do widza w kilka sekund po jego wywrzeszczeniu. Słowo uderzało jak błyskawica, po której w kilka sekund później, w ciemności, następuje huk. „Nieprzymuszony nikt przymusu nie chce!!!” Wdowa po Brechcie, Helena Weigel, życzyła sobie niestety, żeby wzorem Artura Ui był nie Łomnicki, a Ekkehard Schall, aktor przy Łomnickim drugorzędny.

Teatr Hitlera stwarzał świat na nowo siłą. Polityk ten uczył się sposobów wygłaszania przemówień od zawodowych aktorów Weissa Ferdla i Fritza Langa. Krawcy mieli w tym teatrze swój udział. Hugo Boss szył mundury SS2. Trzeba przyznać, twarzowe, choć pieczętowano je czaszką, a nie twarzą. „Ta czaszka już się nie uśmiechnie”3. Kiedy statystowałem był w Stawce większej niż życie, w jej pierwotnej wersji teatru telewizyjnego, mając na sobie mundur SS, wyszedłem o piątej rano z próby na placu Powstańców Warszawy do kiosku po papierosy. Na ulicach było jeszcze pusto. Szła tylko starsza pani, która na widok munduru z przerażenia zemdlała. Był rok premiery Kariery Arturo Ui.

Pokazy mody, zwłaszcza włoskie i południowokoreańskie, są prawdziwymi spektaklami. Reżyser pokazu traktuje wybieg jak scenę. Pięciogwiazdkowy hotel staje się wtedy jednorazowo budynkiem teatralnym. Projektant gra rolę Szekspira. Odnośniki pokazu do dramaturgii europejskiej, cytaty, pastisze, aluzje obecne są na każdym kroku (nomen omen). Relacja między tego typu teatrem a wojskiem jest całkiem na rzeczy, gdyż modelki paradują po wybiegu krokiem „generalskim”, ustawiając stopy w taki sposób, aby biegły po jednej (nomen omen) linii.

YSL był kokainistą, co i modelkom się zdarza. Ale Naomi Campbell była pisarką.

Recesja początku lat 90., kłopoty firmy YSL, spadek udziału Francji w wytwarzaniu i konsumpcji towarów luksusowych to jednocześnie początek kreatorów włoskich, Armaniego i Valentino. Ungaro, Versace. Włoska moda to lata 90.

Przepych i asceza. Tak żył.

W czasie służby wojskowej – a był to okres trudny dla niego ze względu na wojnę francusko-algierską – trafił do szpitala psychiatrycznego, gdzie podczas dwuipółmiesięcznej kuracji tylko raz poszedł do toalety. Ważył 35 kilo. Elektrowstrząsami próbowano „poprawić” jego orientacje seksualną.

Pod koniec roku 1991 zaprezentował 120. kolekcję.

Przeczytawszy to, dama, która ubiera się u YSL, dodała:

1. W dzieciństwie YSL bawił się w teatr wraz z siostrami. Wycinał figurki z brystolu i ubierał je w ścinki materiałów, które dostawał od służącej.
2. Mając 6 lat ukradł z garderoby mamy sukienkę, pociął ją na pasy i zrobił z nich lalki. Przebierał w stroje swoje młodsze siostry, a sam chodził w ich sukienkach.
3. Ulubioną zabawką byłą porcelanowa Królewna Śnieżka, z którą się nie rozstawał.
4. Zapytany przez dziennikarza „Harpers Bazar”, od kiedy interesuje się modą, odpowiedział „od kołyski”.
5. Kostiumy teatralne stworzone przez YSL – pierwsza kolekcja do Cyrano de Bergerac, ostatnia do Dear Liar.

W 1992 roku wartość znaku YSL sięgała 15 mld franków. 82% to perfumy, reszta – szmaty.

Chodzę po jego ogrodzie. Nad kolekcją tysiąca kaktusów rozsypano jego prochy. W ceremonii kremacji brał udział prezydent Francji, Nicolas Sarkozy, i top modelka Carla Bruni. Komputer tłumaczy z francuskiego najlepiej jak umie: „Gdy zmysły są delikatnie proszone o dostarczenie magiczny spacer z tętniącego życiem miasta chronione wysokim murem”.

1 Portret aktora. Ein Schauspielerporträt, red. A.R.Burzyńska, Szczecin 2014, s. 15-22.
2 Projektantami czarnych mundurów SS byli prof. dr Karl Diebitsch i Walter Heck. Firma Hugo Boss szyła mundury dla SS, SA, Wehrmachtu i Hitlerjugend.
3 Tak wyraził Leszek Kołakowski niemożność powrotu społeczeństw do marksizmu praktycznego. Wykorzystał metaforę Szekspira.

18-06-2014

skomentuj

Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, wpisz wynik działania:
trzy plus dziesięć jako liczbę: