AKCEPTUJĘ
  • Strona używa plików cookies, korzystanie z niej oznacza, że pliki te zostaną zamieszczone na Twoim urządzeniu. więcej »

„Klient nasz per pan”

Cyber Cyrano, reż. Przemysław Żmiejko, Teatr Miejski w Lesznie
Profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, doktor habilitowany. Teatrolog, kulturoznawca, performatyk, kierownik Zakładu Performatyki Instytutu Kulturoznawstwa UAM. Autor, redaktor, współredaktor książek z zakresu historii teatru i teatru współczesnego, twórca wielu artykułów opublikowanych w Polsce (m.in. w „Teatrze” i „Dialogu”), a także za granicą.
A A A
fot. materiał teatru  

Pobieżna kwerenda internetowa przyniosła mi ustalenie, że jako pierwszy (albo jeden z pierwszych) terminu „cyber Cyrano” użył w 2010 roku dziennikarz „Guardiana” John Conolly. Nazwał w ten sposób nowojorczyka Matta Pragera, który świadczył nader oryginalne „usługi dla ludności” (dodajmy: prawie wyłącznie dla ludności męskiej). Usługi owe polegały na tym, że ów eks scenarzysta i psychoterapeutyk zastępował swych klientów w pierwszej fazie nawiązywania znajomości z potencjalnymi partnerkami na portalach randkowych. Panowie ci (najczęściej bardzo zamożni), pracujący często po kilkanaście godzin na dobę, oszczędzali sobie w ten sposób trudu żmudnej, kilkustopniowej autoprezentacji oraz wstępnych prób flirtu, załatwiał to za nich Prader, oni zaś włączali się do akcji, gdy przychodziła pora na pierwszą randkę „na żywo”. Dostawali wówczas od „cyber Cyrana” ściągi ze streszczeniem udzielonych i uzyskanych przezeń informacji, reszta zależała już tylko od ich dobrej woli, inicjatywy oraz inteligencji.

Zapytany o moralną ocenę swoich praktyk Matt Prader odpowiedział, że po prostu świadczy usługi dla tych, którzy takowych potrzebują. Fakt, że ich partnerki stawiane są w sytuacji zdecydowanej nierówności, że są poza tym po prostu okłamywane, nie zrobił na nim większego wrażenia. Argumentował przy tym, że jego działania przyczyniły się do utworzenia wielu trwałych, udanych związków, które nigdy by nie doszły do skutku bez jego pośrednictwa.

Tak, tak, słyszał już porównania z bohaterem sztuki Edmonda Rostanda Cyranem de Bergerac, lecz na pewno brak mu klasy „długonosego” – on wykonuje po prostu „brudną robotę”, której nikt inny nie chce się podjąć, a której ludzie potrzebują.

Dalsza kwerenda pozwoliła mi odkryć, że pomysł Matta Pradera znalazł naśladowców w Niemczech – w 2012 roku dwaj panowie: Ingo Möbius i Andreas Laufer, założyli firmę o nader znaczącej nazwie SureDate i w kilka miesięcy znaleźli sobie spore grono klientów.

W tymże roku 2012 węgierski dramaturg István Tasnádi napisał sztukę Cyber Cyrano, w której naszkicował podobną manipulację, tyle że podjętą przez bystrą, przebiegłą i uzdolnioną informatycznie nastolatkę jako akt zemsty na nowej koleżance, przyciągającej swą urodą męski odłam znajomych, oraz na koledze, który wolał tamtą.

Historia opowiedziana jest przez internetową manipulatorkę Zsuzsi z dalekiej już perspektywy jej dorosłości. Pierwsza scena to jej monolog: bohaterka dramatu opisuje w nim swą fascynację komputerowym ekranem, który przyciągał jej napiętą uwagę niemal od narodzin. Potem przenosimy się w jej miniony, licealny świat; Zsuzsi skazana jest w nim na rolę „brzydkiego kaczątka”, które nie ma szans na przemianę w pięknego łabędzia, chyba że stworzy istniejące tylko w cyberprzestrzeni fascynujące postaci, będące jej atrakcyjnymi wcieleniami, przyciągając wreszcie uwagę chłopca o imieniu Mati – tego, który ją odrzucił, a także swej rywalki Heni. Będzie wtedy mogła swobodnie manipulować ich uczuciami oraz emocjami, czerpiąc radość ze swego „niewinnego”, bardzo „kreatywnego” kłamstwa i oszustwa. Do czasu, gdy dojść będzie miało, a z oczywistych względów nie dojdzie, do spotkania „w realu”.

Czytelnicy dramatu Istvána Tasnádiego podążają za wykreowanymi przez Zsuzsi wydarzeniami w głąb mroczniejącej i gęstniejącej akcji nieświadomi, że – podobnie jak dwójka bohaterów – są oszukiwani. Dowiadujemy się o tym równocześnie z Heni i Matim, przeżywając spory szok, oczywiście nie większy niż oni sami.

Dramat Tasnádiego z życia nastolatków odniósł duży sukces na Węgrzech i w Europie. Inscenizowano go także w Polsce: moja pobieżna kwerenda wykryła, że grano go w toruńskim Teatrze im. Wilama Horzycy (2015) i w Białostockim Teatrze Lalek (2017). Natomiast we wrześniu 2021 na scenie Teatru Miejskiego w Lesznie odbyła się premiera Cyber Cyrana w reżyserii Przemysława Żmiejko. Troje bohaterów zagrali: Paulina Kulas (Zsuzsi), Magdalena Walkiewicz (Heni) oraz Jakub Mikulak (Mati).

Scena leszczyńskiego teatru jest prawie pusta, scenografię stanowią tu kanciaste formy z drucianej siatki, a także opuszczane czasem z nadscenia skomplikowane figury geometryczne. Oczywiście tylna ściana sceny pełni rolę ekranu, na którym oglądamy komputerowe animacje: pośród nich najbardziej chyba rzuca się w oczy zdeformowana figura kogoś na kształt Michaela Jacksona – synonimu celebryckiego blichtru i chwały.

Trudno mi precyzyjnie określić, dlaczego ten spektakl nie zrobił na mnie większego wrażenia. Może trójka aktorów była zmęczona, bo grali już drugi raz w ciągu krótkiego czasu? (Pierwsza prezentacja: 9.00, druga – ta, którą oglądałem – 12.00). Może wpłynął na to fakt, że grali pierwszy dzień po dłuższej przerwie? A może winna była obecna tłumnie na widowni młodzież licealna, która najwyraźniej uznała ludzi teatru za wrogów i często im przeszkadzała? Zdarzyło się nawet coś, czego już od bardzo dawna nie byłem świadkiem: na scenę wrzucono zmiętą kulkę papieru. Ciemność sprzyjała „śmichom-chichom” i głośnym, złośliwym komentarzom, a zapalenie światła na widowni, gdy po zakończeniu spektaklu aktor i aktorki zeszli ze sceny po pierwszych, nieśmiałych brawach, sprowokowało młodych widzów do przerwania aplauzu i pospiesznego opuszczenia teatralnej sali.

Młodzież była poza tym niezamaskowana – gremialnie i totalnie, podobnie jak panie nauczycielki. Moja antycovidowa maska wzbudzała zainteresowanie, w którym brzmiały akcenty politowania.

W kontekście wszystkich tych wydarzeń zapowiedź dyrektora leszczyńskiej sceny Macieja Mizgalskiego, iż Cyber Cyrano będzie się cieszył dużym powodzeniem wśród licealistów, nabiera dość złowrogich barw. Lecz, oczywiście, show must go on, no i „klient nasz per pan”. Współczuję i życzę dużo zdrowia.

Na wyróżnienie zasługuje skupiona (mimo wszystko) gra Pauliny Kulas w roli Zsuzsi. Jej monolog o fascynacji ekranem komputera, wypowiedziany na samym początku, zakłócany głupio-mądrymi odzywkami z widowni, mimo wszystko robił wrażenie. W kolejnych scenach dała się zauważyć jej mimika – bardzo precyzyjna i wyrazista, acz dozowana z umiarem.

Ciekawa i – wbrew pozorom – wcale nieprzerysowana jest scena kluczowej rozmowy Zsuzsi z Matim, gdy chłopak zostaje w końcu zmuszony do precyzyjnego określenia swej relacji z zainteresowaną nim koleżanką. Postawa Matiego wyrażona jest dość jednoznacznie – uderza on ciężką koszykarską piłką w ustawione przez Zsuzsi druciane kuby, wywracając je. Ona ustawia je z powrotem do pionu, a on je z uporem ponownie wywraca. I wszystko jasne…

Dramat Cyber Cyrano wart jest polecenia polskim teatrom, bo jest dobrze napisany, no i dotyka ważnych spraw, jak mniemam, żywo obchodzących „dzisiejszą młodzież”. Chyba że moje mniemanie należy umieścić w dziedzinie ludzkiej refleksji nazwanej jeszcze w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku przez samozwańczego profesora Jana Tadeusza Stanisławskiego „mniemanologią stosowaną”. Moje smutne obserwacje z leszczyńskiej widowni dowodnie by na to wskazywały. Cóż, może po prostu źle trafiłem? Oby.

I to by było na tyle.

27-10-2021

Teatr Miejski w Lesznie
István Tasnádi
Cyber Cyrano
przekład: Jolanta Jarmołowicz, Sylwia Bogdańska
reżyseria: Przemysław Żmiejko
scenografia: Bożena Ślaga
muzyka: Filip Sternal
ruch sceniczny: Marcin Rogalski
obsada: Paulina Kulas, Magdalena Walkiewicz, Jakub Mikulak
premiera: 10.09.2021

galeria zdjęć Cyber Cyrano, reż. Przemysław Żmiejko, Teatr Miejski w Lesznie Cyber Cyrano, reż. Przemysław Żmiejko, Teatr Miejski w Lesznie Cyber Cyrano, reż. Przemysław Żmiejko, Teatr Miejski w Lesznie Cyber Cyrano, reż. Przemysław Żmiejko, Teatr Miejski w Lesznie ZOBACZ WIĘCEJ
 

skomentuj

Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, wpisz wynik działania:
dwa plus trzy jako liczbę: