AKCEPTUJĘ
  • Strona używa plików cookies, korzystanie z niej oznacza, że pliki te zostaną zamieszczone na Twoim urządzeniu. więcej »

W bólu będziesz rodziła

Have a Good Cry, Magda Szpecht/Lena Schimscheiner/Weronika Pelczyńska, Stowarzyszenie Scena Robocza
fot. Maciej Zakrzewski  

Autorki spektaklu zrealizowanego w poznańskiej Scenie Roboczej wprowadzają swoich widzów w przestrzeń politycznych i etycznych sporów, które od ponad trzydziestu lat rozgrzewają opinię publiczną. Magda Szpecht wraz z Leną Schimscheiner i Weroniką Pelczyńską zajęły się tematem aborcji, dzielącym Polaków na płaszczyznach przekonań religijnych, etycznych i politycznych. Chociaż jasno określiły swoje pozycje, nie wykorzystały istniejących osi aktualnych polemik, niemal nie nawiązując bezpośrednio do postulatów i haseł, które od jesieni roku 2016 rozgrzewają media społecznościowe i podnoszone są przez kobiety wychodzące na ulice i place wielu polskich miast, miasteczek i wsi. Teatralne twórczynie jedynie pośrednio odnoszą się do przyczyn Czarnych Protestów i sprzeciwiają się wobec naruszenia tak zwanego „kompromisu aborcyjnego”. W spektaklu przywołani zostają co prawda politycy, wspomniane jest nawet nazwisko Kai Godek, jednak ich obecność służy jedynie nakreśleniu kontekstu, który doprowadził do tego, że – po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej z 22 października 2020 roku, mówiącym o niezgodności z polską konstytucją aborcji ze względu na ciężkie, nieuleczalne, a także śmiertelne wady płodów – kobiety w Polsce znalazły się w czarnej dziurze, poza marginesem humanitaryzmu.

Perspektywa, którą przyjmuje Szpecht i współautorki poznańskiego projektu, ukazuje sytuację mieszkanek i mieszkańców Polski po zmianie interpretacji ustawy, będącej de facto drastycznym zaostrzeniem obowiązującego dotychczas prawa. Zmuszanie kobiet do donoszenia wadliwie rozwijających się ciąż i rodzenia dzieci z nieuleczalnymi, również uniemożliwiającymi samodzielne życie, wadami, prowadzić może do konkretnych, osobistych i rodzinnych tragedii. Podobnie jak zdarzenia prezentowane w planie tragedii widzianej jako klasyczny gatunek dramatyczny, dramaty kobiet i ich rodzin przez długie tygodnie i miesiące kolejnych perypetii zdrowotnych i psychicznych zmierzać będą do nieuniknionej katastrofy. Milionom Polek obawiających się nieuleczalnych wad płodów i tysiącom, które doświadczą i będą doświadczać takich sytuacji, nie pozostało wiele więcej niż bezradny smutek i płacz. Have a Good Cry – „miłego płakania” – życzą im Szpecht, Schimscheiner i Pelczyńska w tytule swojego przedstawienia, z gorzką ironią powtarzając sugestię przedstawicieli rządzącej krajem Zjednoczonej Prawicy. Zrealizowany w Scenie Roboczej, dotykający niezwykle ważnych problemów, wzruszający i ciekawy artystycznie, choć oszczędny w zakresie użytych środków spektakl nie pozostawia widzom wiele nadziei. Porusza i prowokuje złość wyzwalaną przez poczucie bezsilności. Mimo to, ujawniając humor absurdu, w którym żyjemy na co dzień, Have a Good Cry to przedstawienie zabawne, które pozwala na śmiech przez łzy.

Bezpośrednią inspiracją dla autorek przedstawienia była wypowiedź rzeczniczki ministerstwa sprawiedliwości, Agnieszki Borowskiej, komentującej projekt ustawy o hospicjach perinatalnych słowami o „osobnych pokojach” dla matek, które stracą dzieci urodzone z wadami letalnymi, w których będzie „możliwość wypłakania się”. Obowiązujący w Polsce zakaz aborcji zmusza kobiety do pogłębiania przeżywanej tragedii, tymczasem ustawodawca proponuje im odgórnie zaplanowany sposób przeżywania żałoby. Realizatorki przedstawienia zastanawiają się, jak mogłaby wyglądać przestrzeń do płakania i zgodnie ze swoją wizją projektują na scenie taki pokój. To miejsce spowite delikatnym światłem, w którym leżą stosy książek i cicho szumi woda w fontannie. Miękki materac z baldachimem i kilka roślin sugeruje spokojną atmosferę. Oto bezpieczna enklawa pośrodku niczego. Skojarzenie ze światem po katastrofie przywodzi na myśl przestrzeń Końcówki Samuela Becketta – na zewnątrz panuje jasny mrok; widać jedynie ruiny, bo z morza i świata zostało już tylko poczwórne „nic, nic, nic i nic”. Łącznikiem z przeszłością jest w Have o Good Cry projekcja Polskiej Kroniki Filmowej ze stycznia 1993 roku, w której podsumowane zostały legislacyjne przepychanki, prowadzące do uchwalenia ustawy antyaborcyjnej w grudniu 1992 roku. To znak początku końca wolności wyboru. Chociaż zmieniły się twarze polityków, ich argumenty za ograniczaniem możliwości decydowania przez kobiety o swoich ciałach przez trzydzieści lat pozostały takie same. Nie zmieniła się też zapalczywość religijnych fanatyków i podłączających się pod nich faszystowskich rozrabiaków. Wbrew prognozom i nadziejom ultrakonserwatyści urośli w siłę, przed rokiem jeszcze skuteczniej zawłaszczając macice polskich kobiet. „Skupmy się na właściwym sposobie płakania” – zapowiada głos z offu. Po przegranej rozgrywce nie pozostało nam nic więcej – fin de partie.

Lena Schimscheiner swobodnie monologuje na scenie, gdzie towarzyszy jej aktywna choreograficznie Weronika Pelczyńska. Opowiadając o reakcjach na informację, że przygotowuje spektakl o aborcji, aktorka w kilku przykładach prezentuje całe spektrum postaw wobec podjętego problemu. „Oj, to śliski temat, baaaardzo śliski…” – stwierdza przypadkowo spotkany były chłopak. „Bardzo dobrze, że pani się tym zajęła, przyjdziemy z żoną” – zapowiada taksówkarz. „Jezus Maria! Nie mogłabyś czegoś normalnego dla ludzi zrobić?! Twoje koleżanki w serialach grają, a ty? Dziadek Zbyszek w grobie się przewraca” – stwierdza przerażona matka. „Ciocia Zosia miała trzy aborcje, a mama cztery i jakoś nikogo to nie obchodziło, każdy robił sobie co chciał” – podsumowuje krótko koleżanka Marta, planując dobrą zabawę po spektaklu. Have a Good Cry nie jest jednak przedstawieniem o dyskursach, perspektywach, postawach światopoglądowych czy dylematach moralnych. To projekt teatralny mówiący o ograniczaniu wolności przez tabuizowanie pojęcia aborcji. Postać grana przez Schimscheiner chce przywrócić je do codziennego słownika. Jak wiele polskich kobiet, które domagają się swoich praw, o aborcji wie już tyle, że może otworzyć własną klinikę aborcyjną. Proponuje publiczności głosowanie nad wyborem jej nazwy i maskotki. Propozycje, dla niektórych dowcipne, dla innych – być może – niesmaczne, są znakiem sprzeciwu wobec wykładni aborcji narzucanej z perspektywy religijnej. Dla wielu kobiet usunięcie ciąży jest mniejszą tragedią niż donoszenie nieprawidłowo rozwijającego się płodu i poród dziecka niezdolnego do samodzielnego życia.

Zamiast żyć własnym życiem, żyjemy w kraju cudownych metafor, gdzie zmusza się nas do dokonywania wyboru, czy jesteśmy pro life czy pro choice. Kobietom od najmłodszych lat towarzyszy lęk przed niechcianą, przypadkową ciążą. Chwilę po przywołaniu dowodów na brak elementarnej wiedzy na temat seksualności i prokreacji wśród dziewczyn obawiających się nieodwracalnych skutków pocałunku z chłopakiem albo seksualnej aktywności jamnika na swojej łydce, aktorki rozdają publiczności zwierzątka z baloników. Przyjmującym je osobom zapowiadają, że to „na zawsze”. Na scenie pojawia się sama Matka Boska, której obraz, odbywający pielgrzymkę po Ameryce, doprowadzić miał do zamknięcia 80 klinik aborcyjnych w Stanach Zjednoczonych. Ustawowo pozbawione możliwości decydowania o swoich ciałach przez tych, którzy myślą, że „miejscem kobiety jest kuchnia i dom”, artystki proponują krótki kurs wyzwalania łez. Płacz może pomagać – nie musi być przecież znakiem poddania się i rezygnacji. Wobec postępującego zniewolenia może prowokować kumulację narastającego gniewu. Magda Szpecht, Lena Schimscheiner i Weronika Pelczyńska życzą nam właśnie takiego, dobrego płaczu: Have a Good Cry – „car Jaro bye bye”.

20-10-2021

Stowarzyszenie Scena Robocza
Magda Szpecht, Lena Schimscheiner, Weronika Pelczyńska
Have a Good Cry
muzyka: Krzysztof Kaliski
zdjęcia wykorzystane w spektaklu: Monika Stolarska
premiera: 8-9.06.2021

galeria zdjęć Have a Good Cry, Magda Szpecht/Lena Schimscheiner/Weronika Pelczyńska, Stowarzyszenie Scena Robocza Have a Good Cry, Magda Szpecht/Lena Schimscheiner/Weronika Pelczyńska, Stowarzyszenie Scena Robocza Have a Good Cry, Magda Szpecht/Lena Schimscheiner/Weronika Pelczyńska, Stowarzyszenie Scena Robocza Have a Good Cry, Magda Szpecht/Lena Schimscheiner/Weronika Pelczyńska, Stowarzyszenie Scena Robocza ZOBACZ WIĘCEJ
 

skomentuj

Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, wpisz wynik działania:
jeden razy osiem jako liczbę: