Aktorzy prowincjonalni. Sobowtór, reż. Michał Borczuch, Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie

Wszyscy jesteśmy widzami
Wszyscy jesteśmy widzami
Krakowskie przedstawienie, Aktorzy prowincjonalni. Sobowtór, to pierwsza część projektu, drugą ma być powstający we Wrocławskim Teatrze Polskim w Podziemiu spektakl Aktorzy prowincjonalni. Autobiografie.
Psy ras drobnych, reż. Adrianna Alksnin, Teatr Barakah i Akademia Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie

Przeciw-ikonografie szaleństwa
Przeciw-ikonografie szaleństwa
Psy ras drobnych w odświeżający sposób naruszają przyzwyczajenia, które zdążyliśmy już nabyć w kontakcie z teatrem przeniesionym do Internetu.
Chlebem i solą, reż. Rafał Cieluch, Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy i Akademicki Obwodowy Teatr Muzyczno-Dramatyczny im. Iwana Franki w Iwano-Frankowsku

Solą w oku
Solą w oku
W zderzeniu z historiami, jakie opowiada w najnowszej online’owej premierze Teatru Modrzejewskiej w Legnicy Rafał Cieluch, jej tytuł, Chlebem i solą, nabiera gorzko-ironicznego zabarwienia.
Nie być jak Pinokio
Nie być jak Pinokio
Guliwer podejmuje, nie po raz pierwszy, tak z dziećmi, jak i z dorosłymi niełatwą a ważną rozmowę na temat poszukiwania tożsamości.
Macanie po uchach
Macanie po uchach
Najnowsza premiera w stołecznym Dramatycznym jest „kreacją zbiorową”, co trochę komplikuje sprawę, bo nie bardzo wiadomo, do kogo słać skargi i zażalenia.
Dzień wrażliwca
Dzień wrażliwca
Oryginalność koncepcji Buszewicza wynika z jego skupienia na wąskim zakresie autostereotypów warunkujących odczuwanie, rozumienie i wyrażanie emocji przez mężczyzn.
Samozsyłka do lamusa
Samozsyłka do lamusa
Z Zesłania wychodziłem z nieskrywanym smutkiem, bo wychowałem się na teatrze Mikołaja Grabowskiego, na zawsze pozostanie dla mnie mistrzem.