AKCEPTUJĘ
  • Strona używa plików cookies, korzystanie z niej oznacza, że pliki te zostaną zamieszczone na Twoim urządzeniu. więcej »

Ray (of light)

manRay. Barbarzyńca, reż. Jacek Krawczyk, Sopocki Teatr Tańca
Absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego, doktor nauk humanistycznych. Referentka krajowych i międzynarodowych konferencji naukowych poświęconych literaturze i kulturze. Publikowała m.in. w internetowym „Dzienniku Teatralnym” oraz w miesięczniku „Teatr”. Współpracowała z Centrum Sztuki Współczesnej „Łaźnia” i Nadbałtyckim Centrum Kultury w Gdańsku. Mieszka w Gdyni.
A A A
fot. Jacek Klejment  

manRay. Barbarzyńca Jacka Krawczyka to przedstawienie zbudowane według pomysłu charakterystycznego dla reżyserskiej i choreograficznej twórczości współzałożyciela Sopockiego Teatru Tańca. W centrum teatralnego świata mamy postać artysty – tym razem jest nią surrealista Emmanuel Rudnitzky, znany światu jako Man Ray. Pozostałą przestrzeń wypełniają zarówno interpretacje i powidoki wyimków z jego biografii, jak i cytaty, mniej lub bardziej bezpośrednie, z samych dzieł twórcy. I można się zżymać na powtarzalność tej kompozycji w produkcjach Sopockiego Teatru Tańca, ale jedno przyznać trzeba – w rękach i wyobraźni Jacka Krawczyka po raz kolejny zadziałała bez zarzutu.

Centrum sceny zajmuje czarny, transparentny parawan pełniący rolę symbolicznego portalu pomiędzy światami, które podczas swojej artystycznej wędrówki odwiedzał Man Ray. Na nim wyświetlane są psychodeliczne, oddające dychotomiczność prac artysty (zwłaszcza najsłynniejszych rayografii) wizualizacje Katarzyny Turowskiej. Twórczyni współpracująca przy wielu projektach Sopockiego Teatru Tańca stworzyła tym razem pracę niezwykle efektowną, a zarazem pełniącą funkcję równoznacznego wobec choreografii narzędzia pozawerbalnej komunikacji – ekran, ale i ciała zespołu stają się nośnikiem znaczeń utkanych z cytatów, (re)interpretacji i biograficznych skrawków. Zasadność tej ekspansywności obrazu – a zwłaszcza dominującej, „świetlnej” kreski – jest oczywista.

Czarny ekran splata ze sobą wątki z twórczości Man Raya z jego doświadczeniami biograficznymi. W pierwszych fragmentach przedstawienia na pierwszym planie oglądamy samego Mistrza (w tytułowej roli Jacek Krawczyk), w tle, za półprzezroczystą czernią parawanu, widzimy majaczące postaci kobiece. To Kiki z Montparnasse, czyli modelka Alice Prin (Joanna Czajkowska), fotografka Lee Miller (Joanna Nadrowska) oraz feministka, pisarka i poetka Gertrude Stein (Aleksandra Foltman). Muzy, kochanki, współpracowniczki. One współprojektowały biografię Mana Raya, one inspirowały go do pracy. W przedstawieniu każda z nich ma swój osobny, współdzielony jednak z bohaterem Krawczyka fragment. Najbardziej efektowny opowiada o relacji artysty z ikoniczną Kiki. W scenie odwołującej się do słynnej fotografii Skrzypce Ingresa zmysłowość miesza się z onirycznością: biel ciała, na którym czerni się wzór pudła rezonansowego, ustanawia choreografię pełną bliskości, niezwykle fizyczną i zaznaczającą cielesność, a zarazem lekką, pełną ruchowych niedomówień, wahań. W pozostałych dwóch opowieściach o najistotniejszych w życiu artysty spotkań z kobietami choreografia oparta jest na podobnych obszarach emocji i znaczeń. Delikatna praca dłoni, zwiewność poszczególnych figur i układów współistnieją tu z dosłownością półnagiego, emanującego erotyczną energią ciała. Krawczyk chętnie sięga po teatralny rekwizyt (muszla, drewniana laleczka czy maska – przedmioty nawiązujące bardzo wyraźnie do konkretnych prac Mana Raya), równie chętnie wykorzystuje w swojej tanecznej strukturze elementy scenograficzne (ławka, wspomniany już ekran). Czasem budowane na scenie obrazy mają kształt bardzo dosłowny – jednoznacznie, bez interpretacyjnych przesunięć odtwarzają twórczość Mana Raya. Nie sposób jednak owej wizualnej wierności ganić, jest w niej bowiem wszystko to, co hipnotyzuje w oryginałach artysty – fascynująca umiejętność operowania światłem, precyzyjny minimalizm, pod powierzchnią którego kryją się kolejne warstwy znaczeń, kolejne konotacje, również prowokacje.

manRay. Barbarzyńca jest jednym z najbardziej olśniewających wizualnie przedstawień Sopockiego Teatru Tańca w ostatnich latach i z całą pewnością na ową efektowność tego, co widzia(l)ne pracuje także muzyka, skomponowana przez stałego współpracownica STT, Mariusza Noskowiaka. W ostatnich latach muzyk wielokrotnie zachwycał kompozycjami do przedstawień Krawczyka i Czajkowskiej, tym razem, podobnie do Turowskiej, ustanowił za pomocą dźwięku odrębną (choć skorelowaną precyzyjnie z całością) artystyczną wypowiedź, pełniącą funkcję komunikacyjnego narzędzia. Jego muzyka jest niezwykle sugestywna, a współgrając synchronicznie z tym, co aktualnie rozgrywa się w scenicznej przestrzeni – łączy w swoim obrębie agresywny puls i subtelność, czułość i napięcie.

Najnowsze przedstawienie Jacka Krawczyka reprezentuje ideową i estetyczną tradycję Sopockiego Teatru Tańca w najlepszym rozumieniu tego określenia – jest bardzo gęste i intensywne pod względem znaczeń. Zawiera w sobie spektakularne wariacje na temat ikonicznych artefaktów kultury, wpisane jest w nie wiele sugestii i zachęt do intelektualno-estetycznych eksploracji. Co ciekawe, przy całym rozbuchaniu pomysłu Krawczyka, jakkolwiek paradoksalnie to zabrzmi, przedstawienie jest na jednym ze swoich poziomów niezwykle zwięzłe. Jacek Krawczyk bardzo precyzyjnie formułuje swoje myśli, których sceniczne ekwiwalenty mają kształty niezwykle zdecydowane, przemyślane i pieczołowicie dopracowane pod względem szczegółów. Należy też zaznaczyć, że manRay. Barbarzyńca, jak większość przedstawień Sopockiego Teatru Tańca, zbudowane jest poniekąd szkatułkowo. Nie powinni się go obawiać ci, którym twórczość Rudnitzky’ego jest mało znana; nie powinni się go także obawiać ci, którzy ją poznali i którym jest ona (aż nadto) bliska. Przedstawienie można bowiem czytać na wiele rozmaitych sposobów – jako estetyczny esej, jako rodzaj skondensowanej monografii, jako ideowy manifest. Jako wiersz, poezję. Emanującą dojmującym mrokiem, ale i pełną światła.

06-04-2022

 

Sopocki Teatr Tańca
manRay. Barbarzyńca
reżyseria/koncept: Jacek Krawczyk
obsada: Jacek Krawczyk, Joanna Czajkowska, Aleksandra Foltman, Joanna Nadrowska
premiera: 4-5.12.2021

galeria zdjęć manRay. Barbarzyńca, reż. Jacek Krawczyk, Sopocki Teatr Tańca manRay. Barbarzyńca, reż. Jacek Krawczyk, Sopocki Teatr Tańca manRay. Barbarzyńca, reż. Jacek Krawczyk, Sopocki Teatr Tańca manRay. Barbarzyńca, reż. Jacek Krawczyk, Sopocki Teatr Tańca ZOBACZ WIĘCEJ
 

skomentuj

Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, wpisz wynik działania:
siedem minus cztery jako liczbę: